Bimba, a w niej wyroby z… konopi!

1
1221

To nie żart! W replice tramwaju z 1899 roku, jaki niegdyś przemierzał ulice Gorzowa sprzedawane są od marca 2020 roku produkty, które powstają na bazie CBD czyli konopi siewnych albo przemysłowych (nie posiadają substancji psychotropowych).

Gorzowska Bimba trafiła do informatorów i przewodników po mieście. Czytamy w nich, że mieści się w niej informacja turystyczna i sprzedawane są w niej lokalne pamiątki.

Oczywiście, te informacje dawno nie są aktualne. Miejskie Centrum Informacji nie działało długo, zarządzające nim Miejskie Centrum Kultury zrezygnowało, bo jak tłumaczyło koszty były zbyt duże. Później w wagonie bez powodzenia działał punkt sprzedaży pamiątek, mała gastronomia i wreszcie lokalna galeria prowadzona przez Stowarzyszenie Człowiek w Potrzebie – Wolontariat Gorzowski.

W lipcu 2007 bimba na kilka tygodni została wypożyczona do Zielonej Góry i można śmiało stwierdzić, że była ambasadorem gorzowskich tradycji tramwajarskich.

Od marca 2020 (przetarg odbył się w lutym, cena wywoławcza: 110 zł) mieści się w niej sklep ze sprzedażą produktów z roślin konopi – suszu konopnego, olejków, herbat, czy kosmetyków.

Chcemy od razu zaznaczyć, że nie mamy nic przeciwko biznesowi, jaki prowadzi nowy najemca bimby… Uważamy jednak, że zlokalizowanie sklepu w tym miejscu nigdy nie powinno mieć miejsca. Głównie dlatego, że bimba od początku powinna być w miejskim zarządzaniu. Nie może być tak, że w miejskim budżecie nie znajdzie się środków na prowadzenie w tym miejscu profesjonalnego punktu miejskiej informacji ze sprzedażą pamiątek i biletów na wydarzenia kulturalne i sportowe. I niech nikt nie pisze, że jest to trudne organizacyjnie…

Jeszcze kilkanaście lat temu można było zobaczyć oprowadzane po mieście wycieczki z turystami, czy to z Polski, czy z Niemiec. Dziś, to już historia i to historia na własne życzenie władz miasta wraz z radnymi…, którym od lat wydaje się, że miasto promują znakomicie przez żużel (i żeby było jasne, do samego żużla też nic nie mamy)…

Za setki milionów rewitalizujemy centrum miasta, kupiliśmy nowe tramwaje. Chcemy w centrum nowych kawiarni i restauracji. Zachowujemy się jednak, tak jak byśmy miasto chcieli budować tylko dla siebie. Zapomnieliśmy, że każdy kto choćby na chwilę, choćby przejazdem zatrzyma się u nas, to zostawi właśnie tutaj pieniądze i wzmocni lokalny biznes.

Zerkając dziś na bimbę czujemy bezradność i jest nam po prostu wstyd…

Subskrybcja
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Andrzej Trzaskowski
Andrzej Trzaskowski
2 lat temu

Pisałem wielokrotnie na ten temat, że wstyd dla Miasta, marnotrawstwo tak charakterystycznego dla Miasta obiektu itd.. Szkoda, że przegapiłem ten przetarg. Urządziłbym w tramwaju Punkt Informacyjny z prawdziwego zdarzenia. Dałbym radę! Zgłaszałem Miastu taki zamysł. Żal, że mnie o przetargu nie powiadomiono. A tak prosiłem… Cóż… żal.